Czekolada nadziewana

Legenda głosi, że pewnemu producentowi czekolady do przygotowywanej właśnie masy kakaowej wpadła niewielka ilość orzechów laskowych. Kiedy ich spróbował - wpadł w zachwyt! Od tego czasu możemy się delektować orzechami laskowymi w czekoladzie. Od ok. 10 lat, czyli od czasu wznowienia zbiorów kakao z gatunku Criollo, czekoladnicy prześcigają się w tworzeniu nowych, niezwykłych i zaskakujących kompozycji smakowych. Trzeba w tym miejscu dodać, że ich produkcja zawsze oparta jest na tradycyjnych recepturach i najczęściej w sposób ręczny. Jeden z producentów wypuścił na rynek czekoladki z kandyzowanymi płatkami fiołków, inny - czekoladę w tabliczkach o 100% zawartości kakao, jeszcze inny pralinki z solą morską i chińskim pieprzem różowym. To, co dla nas jest zaskakującą nowością, jest niczym innym jak nawiązaniem do tradycji. Już Majowie i Aztekowi do swoich napojów czekoladowych dodawali pieprzu chili, cynamonu, wanilii i kwiatów. A późniejsi i nam współcześni producenci czekolady naśladują te stare receptury, unowocześniają je, coraz bardziej odchodząc od tylko słodkich czekolad, nieustannie poszukują prawdziwego smaku kakao. Takie same tradycyjne i smakowite dodatki znajdujemy i w nadzieniach naszych czekolad. O czekoladzie nadziewanej w przemyśle cukierniczym mówi się wtedy, gdy pod czekoladową warstwą pierwszą, stałą, znajduje się płynne, półpłynne lub suche nadzienie; do płynnych najczęściej należą alkohole np. wiśniówka, półpłynne to masy np. karmel, a do suchych zaliczymy np. smażoną skórkę pomarańczową czy suszone winogrona. Nadziewa się czekolady białe, mleczne i gorzkie. Do nowości należy czekolada gorzka z dodatkiem prażonych ziaren kakaowca. Polecam!

anonse matrymonialne - cukrzyca - Darmowe programy - transport międzynarodowy - ostrołęka - klocki lego - Efektywna promocja - kartki - Projekty domów - darmowe ogłoszenie - Odbojnice - Rozrywka